W naszym społeczeństwie panuje przekonanie, że skoro brzucha nie widać to zapewne kobieta w ciąży nie jest. Nie należą jej się zatem żadne prawa. Przypominam sobie minę Pani oburzonej w przychodni. Stałam w kolejce do pobrania krwi. Przyszłam wcześnie rano, czekałam naprawdę długo, byłam zziębnięta i zmęczona. W dodatku czekanie na czczo wcale nie ułatwiało sprawy. Przed wejściem do gabinetu podeszła do mnie Pani w zaawansowanej ciąży. Wręcz wymagała, że powinna wejść pierwsza skoro jest w ciąży. Odpowiedziałam, że bardzo ją przepraszam, ale ja także będę mamą i naprawdę bardzo mi słabo… Pani była oburzona. (O nie nie dziewczyny, w ciąży ładnie PROSIMY o pomoc, lecz nie wymuszamy niegrzecznie! – takie małe przypomnienie :)) Pomyślałam sobie wtedy – im masz większy brzuch tym więcej przywilejów. Z małym brzuchem nie licz na pomoc.

Wiele osób boi się ustąpić miejsca kobiecie we wczesnej ciąży, ponieważ narażeni jesteśmy wtedy na porażkę. Można się przecież pomylić i ustąpić miejsce Pani przy kości… reakcje nie zawsze są miłe 🙂 Właśnie dlatego jest znaczek, właśnie dlatego tak ważne jest abyśmy my same prosiły o pomoc. Wtedy ludzie chętniej reagują i z chęcią tą pomoc niosą. Bo kiedy boimy się prosić… pozostaje nam czekać, aż urośnie nam brzuch 🙂 Czy mój już widać? Czy taki brzuch wystarczy na kasę z pierwszeństwem?

PS Będzie syn!

Napisz komentarz:

You must be logged in to post a comment.

Autor artykułu

copyright © 2015-2017 jestemwdrodze.pl, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.