zrzut-ekranu-2016-12-09-o-17-04-48

Podczas przerwy w szkole wybrałyśmy się z koleżanką na śniadanie do Aioli. Każdy warszawiak wie o tym, że w kolejce do Aioli trzeba swoje wystać. Jakie było moje zaskoczenie kiedy Pan Manager widząc mój brzuchol zaprosił mnie z koleżanką do stolika jako pierwsze. To jeszcze nie koniec! Dostaliśmy wygodniejsze miejsca ze względu na mój stan, kawa pojawiła się na naszym stoliku chwilę po zamówieniu. Wiecie, że Aioli na specjalnie przygotowane propozycje w menu dla kobiet w ciąży i mam karmiących? Moje śniadanie pojawiło się 5 minut po zamówieniu – pyszna pizza w wersji śniadaniowej. Palce lizać! Na końcu dostałam naklejkę do auta informująca cały świat o tym, że wiozę ze sobą największy skarb. Polecam z całego serca wszystkim mamusiom odwiedzenie Aioli. Poczujecie się wyjątkowo obsłużone, a do tego zjecie coś pysznego np. tak jak ja – pizze z dynią, szpinakiem, jajkiem, bazyliowym pesto i prażonymi pestkami dyni. My na pewno odwiedzimy ich jeszcze nie raz! Oby na mapie Warszawy pojawiło się jak najwięcej takich miejsc 🙂

Autor artykułu

copyright © 2015-2017 jestemwdrodze.pl, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.